Cumzu.com

Rzeczywistość nadal rujnuje moje życie

Nad bitwą

Nad bitwą

Czy naukowcy, jak również wyniki swoich badań, są naprawdę niezależne od

„Naukowcy należą do świata w czasie pokoju, ale w czasie wojny muszą należeć do swoich państw”, powiedział Fritz Gaber, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii w 1918 roku. W czasie i wojny światowej Gaber, obywatel Cesarstwa Niemieckiego, znajdował się na liście poszukiwanych ogłoszonej przez władze brytyjskie: został uznany za zbrodniarza wojennego, winnego tworzenia broni chemicznej i organizowania ataków chemicznych na oddziały Ententów. Rodak Gabera, Albert Einstein, nigdy nie opuścił ideałów pacyfizmu i to jego list do prezydenta USA Franklina Roosevelta dał nieoficjalny początek amerykańskiemu projektowi jądrowemu.

Wielcy naukowcy interpretowali tezę „nauka poza polityką” na różne sposoby. Militarysta Gaber wykorzystał swoją wiedzę z chemii do wzmocnienia armii niemieckiej, ale pacyfista Einstein zasadniczo i demonstracyjnie zdystansował się od wszelkich prób wciągnięcia go do działań politycznych i wojskowych. Ale obaj cierpieli z powodu zmian politycznych w swoim kraju. Po ustanowieniu reżimu Adolfa Hitlera i kampanii mającej na celu „oczyszczenie” niemieckiej fizyki od Żydów zapoczątkowanych przez nazistów, obaj zostali zmuszeni do emigracji ze względu na swoje żydowskie korzenie. Polityka nie uwzględniała poglądów naukowców. Co więcej, ich osiągnięcia naukowe żyły własnym życiem: w 1919 gaber kierował instytutem chemicznym, który opracował metody eksterminacji szkodników rolnictwa, a środek owadobójczy „Cyklon B”, który został stworzony przez jego podwładnych, stał się jednym ze strasznych symboli Holokaustu.

Czytaj więcej: Zobacz atom

Teza „nauka poza polityką” wygląda logicznie, jeśli wynika z faktu, że poszukiwania naukowe generują obiektywną wiedzę o świecie, które nie zależą od żadnej ideologii lub reżimu politycznego. Kiedy polityka próbuje wpłynąć na wyniki badań i wnioski, nauka traci swoją istotę i staje się kolejnym dodatkiem dominującej ideologii. Przykładem jest rozwój Lysenkivshchyna w ZSRR. Trofim Łysenko wiedział, jak sprzedać Stalinowi swoje poglądy: celowo upolitycznił badania genetyczne, wszystkie porażki wyjaśniały przejawy „kontrrewolucyjnych uczuć wśród genetyków i reakcyjnych chłopów”, a jego teoria, zwana biologią Michurina, hojnie żerowała na cytatach z Marksa i Engelsa. Taka symbioza marksizmu, indywidualne fakty biologiczne i tylko fikcje doprowadziły do zaprzestania normalnych badań genetycznych w państwie totalitarnym, a naukowcy byli represjonowani lub odrzuceni lub musieli dostosować się do nowych warunków, odrzucając uczciwość naukową. Zwolennicy Łysenko sfałszowali wyniki badań, przepisali podręczniki, a w 1948 roku oficjalnie uznali genetykę za pseudonaukową. Ale to nie było tak, że pseudonaukowiec, naśladując naukę, nie może dać obiektywnej wiedzy o świecie i dokonać prognoz, które mogą być testowane – to był czysto akt polityczny w walce politycznej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry