Cumzu.com

Rzeczywistość nadal rujnuje moje życie

Epidemia po obu stronach frontu

Epidemia po obu stronach frontu

Jak wygląda sytuacja z rozprzestrzenianiem się COVID-19 w kontrolowanym regionie Doniecka i na terytorium „DPR”

W pierwszych miesiącach epidemii COVID-19 władze „republik ludowych” próbowały ukryć przypadki choroby, a nawet wydały odpowiedni oficjalny okólnik. Ale teraz nie można już zapomnieć o fakcie masowej choroby. Na początku października „oficjalne” statystyki „DPR” rozpoznawały prawie cztery tysiące zakażeń chorobą koronawirusową i odnotowały ponad 250 zgonów z powodu COVID-19. Biuro Koordynacji Spraw Humanitarnych ONZ mówi o 4888 zakażonych chorobą koronawirusową i 265 ofiar śmiertelnych na terytorium ORDILO. „Obecnie około 700 osób jest tam hospitalizowanych dziennie, pacjenci przebywają w szpitalach stają się coraz bardziej wydłużeni, a system opieki zdrowotnej wkrótce nie będzie w stanie poradzić sobie z napływem pacjentów” – napisano w raporcie ONZ.

Ale jest prawdopodobne, że rzeczywista sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Od 5 października szkoły, szkoły techniczne i uniwersytety nie działają we wszystkich miejscowościach „PRT”: uczniowie i studenci zostali wysłani na czas nieokreślony na odległość. W większości miast od 7 października wprowadzono ściślejszą kontrolę nad reżimem maski, a „milicja ludowa” poinformowała, że od początku epidemii ponad 900 osób naruszających prawo zostało ukaranych grzywną. Nie dotyczy to jednak tradycyjnie imprez masowych: na przykład w koncercie Gregory’ego Lepsa, który odbył się we wrześniu w Doniecku, wzięło udział ponad 70 000 osób, które nie obserwowały społecznego dystansu i prawie wszystkie były bez masek. Również sytuacja epidemii zaczęła gwałtownie się pogarszać po wielkoskalowym święcie z okazji wielu świąt. Władze okupacyjne informują o pilnym otwarciu 21 placówek medycznych do leczenia pacjentów z chorobą koronawirusową i zapaleniem płuc. Ale oczywiście, to już nie pomaga utrzymać sytuację w granicach, gdzie system medyczny nie jest zagrożony upadkiem.

Czytaj więcej: Altruizm i solidarność

Nawet Donieck, który przed wojną miał rozwinięty system medyczny, wydawał się wracać do czasów sowieckich – ale wcale, jak na „wolną medycynę” i sanatoria związków zawodowych dla wszystkich tych, którzy chcieli. Mówimy o bezprawnym stanie pacjentów, ich zależności od „państwa” leczenia i braku alternatywy sposobów badania lub zakupu urządzeń do użytku domowego. Sytuacja w „stolicy republiki” wyraźnie ilustruje nową historię dwóch starszych mieszkańców Doniecka, który stał się znany w Tygodniu. Przez dwa tygodnie obie kobiety chodziły w kółko. Kiedy źle się czuli, zadzwonili do powiatowej terapii, która natychmiast przepisała antybiotyki i leki przeciwgorączkowe. Kiedy stało się jasne, że nie było ulgi po leczeniu, kobiety będą próbować dowiedzieć się, czy mogą wziąć COVID-19 test, ogólne badanie krwi, i zrobić badanie płuc za pomocą tomografii komputerowej. Ale okazało się, że lekarz rejonowy, pomimo obecności wszystkich objawów COVID-19, których nie można odpisać za przypadkowy zbieg okoliczności u obu członków rodziny, nie uważa żadnych dodatkowych procedur medycznych za konieczne i poprosił o badanie, o którym nawet nie wspomniano. Niemal cudownie kobietom udało się osiągnąć rentgen, na którym znaleziono „długotrwałe zapalenie oskrzeli”.

Kobieta rozumie, że z powodu zapalenia oskrzeli prawie nie leżała wyczerpana przez drugi tydzień i z temperaturą ciała ponad 39 stopni i silnym kaszlem, więc postanowiła wezwać karetkę. Obie bohaterki tej historii mają choroby współistniejące, więc ciężki przebieg choroby powinien stać się wskaźnikiem hospitalizacji. Ale lekarze odmówili im: wszystkie miejsca w szpitalach są zajęte, a zatem nawet jeśli zostaną przewiezione do niektórych dzielnic (obie kobiety są rezydentami centrum Doniecka), nie jest faktem, że ktoś je tam potraktuje. Poradzili powiatowemu lekarzowi tylko zmianę antybiotyku. Krewni tych kobiet, które żyją daleko obawiają się, że nawet jeśli uda im się hospitalizować, jest mało prawdopodobne, że kobiety będą leczone w Doniecku zgodnie z protokołem leczenia COVID-19, a nie tym samym zapaleniem oskrzeli. A znani lekarze, których poprosili o poradę online, nie mogą czegoś doradzić, ponieważ pacjenci nie mają możliwości wykonania nawet elementarnego badania krwi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry