Ukraina, tajemniczy klejnot Europy Wschodniej

Ukraina jest w wiadomościach dużo w tych dniach. W rzeczywistości, więcej niż dużo, jest to non-stop bombardowania. Niestety, Ukraina związała się z politycznym bałaganem w Ameryce. Odegrała ona kluczową rolę w niedawnym impeachmencie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

Jeśli słuchasz większości wiadomości o Ukrainie, pomyślisz, że podróż tam będzie ryzykować swoje życie. „Kraj jest tak skorumpowany”, „szpiedzy będą cię obserwować, gdy tylko zejściasz z samolotu” i „uważaj na tych zabójców” – donoszą media. Ale jak to jest naprawdę na Ukrainie?

Pojechałem na Ukrainę w październiku ubiegłego roku dla biznesu. Zostałem zatrudniony do napisania książki. Wcześniej praktycznie nic nie wiedziałem o Ukrainie.

Kiedy większość ludzi myśli o Ukrainie, myślą o stolicy, Kijowie. Jest tam jednak inne duże miasto, którego większość zagranicznych turystów nigdy nie widziała i to jest Charków, dokąd zmierzałem. Znajduje się w pobliżu granicy z Rosją, na Wschodzie, jest drugim co do wielkości miastem w kraju Europy Wschodniej, a kiedyś jego stolicą na początku 1900 roku.

Przygotowując się do mojej podróży, zdałem sobie sprawę, że Charków nie był daleko od wojny toczącej się w kraju. Ukraina od pięciu lat prowadzi skomplikowaną i długotrwałą wojnę z udziałem sił separatystycznych i Rosji. Podróżowałem tam, aby napisać książkę i, jak każdy dobry badacz zrobi, studiowałem na mieście Charków.

Czy byłbym bezpieczny? Czy ludzie nie lubią mnie, bo jestem Amerykaninem? Zajęło mi trzy loty i prawie 30 godzin, aby dostać się tam z Tampy. Po połączeniu w stolicy Kijowa wylądowałem w Charkowie. Wysiadłem z samolotu, aby znaleźć nowoczesne, błyszczące nowe lotnisko.

To była noc, kiedy przyjechałem i byłem zmęczony po mojej długiej podróży w połowie drogi przez świat. Wyszedłem do ruchliwego korytarza lotniska i znalazłem moich dwóch współpracowników biznesowych, którzy pomogliby mi w mojej podróży. Wymieniliśmy się przysmakami, gdy eskortowali mnie na zewnątrz.

Zimne powietrze natychmiast otoczyło mnie, gdy wychodziłem w październikową noc, płatki śniegu powoli spadały z nieba.

Jadąc z Tampy na Florydzie, gdzie było gorąco, to był szok dla mojego systemu. Samochody i ludzie pędzili przed nowoczesnym, dobrze oświetlonym lotniskiem. Byłem wkrótce w samochodzie w kierunku mojego hotelu niedaleko lotniska, aby uzyskać bardzo potrzebny sen. Ponieważ była noc, a mój hotel był osiągany głównie przez backstreets, nie widziałem jeszcze wiele z kraju lub miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *